Asseco Prokom Gdynia odniosło pierwszą wygraną w tegorocznych rozgrywkach Euroligi. Podopieczni Tomasa Pacesasa pokonali 4 listopada 2009 roku we własnej hali Armani Jeans Mediolan 88:83. Zwycięstwo gospodarze zawdzięczają dobrej postawie Pape Sowa i Jana Hendrika Jagli.
Zawodnicy Asseco Prokom Gdynia rozpoczęli spotkanie bardzo nerwowo. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył dopiero w czwartej minucie David Logan, celnym rzutem zza linii 6,25 m. Gra podopiecznych trenera Tomasa Pacesasa nie wyglądała najlepiej. Dobra postawa Alexa Ackera (8 pkt w pierwszej kwarcie) i Mariusa Petravićiusa (6 pkt w kwarcie otwarcia) pozwoliła przyjezdnym odskoczyć na 10 „oczek”.
Po 10 minutach rywalizacji tylko czterech koszykarzy z Gdyni trafiło do kosza. Słaba postawa Asseco została przypieczętowana przegraną pierwszą częścią gry 16:25. Na początku drugiej odsłony gdynianie zaliczyli serię 11:1. Tym samym objęli pierwsze w tych zawodach prowadzenie 27:26.
Gospodarze prezentowali się zupełnie inaczej niż w poprzedniej części gry. Waleczni w obronie oraz przede wszystkim agresywni na tablicach zdołali zniwelować straty do Armani Jeans Mediolan. Znakomicie w drugiej kwarcie pokazał się David Logan, który wyraźnie napędzał grę swojej drużyny. Tylko wtedy rzucił 11 punktów (3/3 za 3 punkty), a w całej pierwszej połowie zaliczył na swoim koncie 17 „oczek”. Natomiast Asseco prowadziło po 20 minutach gry 43:39. Początek trzeciej kwarty to gra kosz za kosz. Żadna z ekip nie mogła wyjść na zdecydowane prowadzenie. W siódmej minucie tej części przewinienie techniczne za dyskusje z sędzią dostał Qyntel Woods. Gwiazda polskiego teamu nie mogła pogodzić się z takim obrotem spraw i okazując swoje niezadowolenie, Woods wyrzucił piłkę poza boisko. Za takie postępowanie sędziowie postanowili ukarać Amerykanina kolejnym przewinieniem technicznym. Tym samym Woods po blisko 12 minutach gry usiadł na ławkę rezerwowych Asseco.
PMEDIAJednak mistrzowie Polski wybrnęli z tej sytuacji. A ciężar gry w trzeciej odsłonie rywalizacji wzięli na siebie Jan Hendrik Jagla (16 pkt, 6 zbiórek, 4 asyst) oraz Pape Sow (15 pkt, 10 zb, 3 as, 3 przechwytów, 2 bloki). Ten duet świetnie się odnalazł na parkiecie, wprawiając w popłoch obrońców z Włoch. Ponadto były gracz AJ Mediolan Sow zdominował walkę pod tablicami, czym ułatwiał kolegom zdobywanie kolejnych punktów.
W czwartej kwarcie w dalszym ciągu dominowali Jagla i Sow. Zbierali, przechwytywali i kończyli akcje swojego zespołu. Robili na parkiecie wszystko i w dużej mierze, to właśnie im kibice z Trójmiasta mogą dziękować za pierwszą wygraną w tym sezonie Euroligi. Ostatecznie Asseco Prokom pokonało Armani Jeans 88:83. Oprócz wyżej wymienionej dwójki, na wyróżnienie w ekipie mistrzów Polski zasłużył David Logan (23 pkt, 6 zb), który wyróżniał się zwłaszcza w drugiej odsłonie konfrontacji. Po stronie pokonanych najlepiej zagrali Marius Petravićius (20 pkt, 5 zb), Morris Finley (25 pkt) i Alex Acker (18 pkt).
Tym samym została potrzymana udana passa mistrzów Polski w rywalizacji z Armani Jeans Mediolan. Prokom na swoje konto dopisał czwarte zwycięstwo w dotychczasowych pięciu rozegranych w Eurolidze pojedynkach.
- Bardzo dobrze w ataku zaprezentowali się Jagla i Burrell. W pewnym momencie graliśmy nawet trzema wysokimi i zdołaliśmy utrzymać prowadzenie do końca. Pracowaliśmy na treningach nad zbiórkami, co przyniosło spodziewany efekt, gdyż wyraźnie zdominowaliśmy walkę na tablicach w tym meczu. Jeżeli chodzi o zachowanie Woods’a to na pewno zostaną wyciągnięte w stosunku do niego adekwatne konsekwencje - powiedział Tomas Pacesas, szkoleniowiec Asseco Prokom Gdynia.
- Nie był to zły mecz w wykonaniu mojej drużyny. Kluczem do zwycięstwa była walka na atakowanej tablicy. Więcej ofensywnych zbiórek mieli zawodnicy Asseco, co prowadziło do zdobywania łatwych punktów spod kosza. To przesądziło o porażce mojego teamu - skomentował porażkę AJ Mediolan trener Pier Luigi Bucchi.
- Gospodarze byli bardzo dobrze przygotowani do walki z nami. Twardo walczyli pod koszem. Jednak my nie odpuszczaliśmy. W końcówce przyspieszyliśmy, staraliśmy się odrobić straty. Przy okazji zmniejszaliśmy różnicę punktową, która może później przesądzić o losach awansu do dalszej fazy – powiedział platformie medialnej PMedia.pl 30-letni litewski środkowy wicemistrza Włoch Marius Petravićius.
Asseco Prokom Gdynia - Armani Jeans Mediolan 88:83 (16:25, 27:14, 21:21, 24:23)
Asseco Prokom: David Logan 23, Jan-Hendrik Jagla 16, Pape Sow 15, Daniel Ewing 12, Adam Hrycaniuk 7, Tyrone Brazelton 5, Ronald Burrell 5, Qyntel Woods 5, Piotr Szczotka 0.
Armani: Morris Finley 25, Marius Petravicius 20, Alex Acker 18, Jonas Maciulis 11, Stefano Mancinelli 6, Michael Hall 3, Marco Mordente 0, Mason Rocca 0, Jeffrey Viggiano 0.
2009-11-06 - pmedia.pl /aktivpress.pl Koszykówka - Euroliga
wersja do druku |