Polki w meczu o brązowy medal nie dały Niemkom szans. Wygrały 3:0 i mogą być z siebie dumne. W finale reprezentacja Włoch pokonała Holandię.
To był krótki koncert przed wspaniałą publicznością. Blisko 14 tysięcy ludzi w łódzkiej Atlas Arenie obejrzało jednostronne widowisko, w którym od początku do końca pierwszoplanowe role grały Polki. Zaczęły i kończyły mecz w tym samym składzie, w którym awansowały do strefy medalowej – z Mileną Sadurek na rozegraniu, z Katarzyną Gajgał i Agnieszką Bednarek-Kaszą na środku, z Aleksandrą Jagieło i Anną Barańską (przyjęcie z atakiem), Joanną Kaczor (atak) i Mariolą Zenik jako libero. więcej
Polscy siatkarze po raz pierwszy zostali mistrzami Europy. W finałowym meczu pokonali Francję 3:1.
Podczas turnieju podopieczni Daniela Castellaniego wygrali wszystkie osiem meczów. Kapitan polskiej drużyny Paweł Zagumny jako pierwszy odebrał złoty medal. Założył koszulkę Sebastiana Świderskiego, nieobecnego na mistrzostwach z powodu kontuzji. więcej
Polska pokonała Turcję 3:0. Polscy siatkarze odnieśli w Izmirze już trzecie zwycięstwo i awansowali niepokonani do drugiej fazy mistrzostw. Kolejne mecze od wtorku.
Ireneusz Mazur, były trener reprezentacji Polski, przed tym spotkaniem ostrzegał: Uwaga na zagrywkę Turków. Będą serwować bardzo ostro. Obawy Mazura na szczęście nie znalazły potwierdzenia na boisku. Tym razem Turcy nie ryzykowali. Mają włoskiego trenera, więc starali się wygrać z Polakami we włoskim stylu – sposobem: uśpić czujność i oszukać. Ale by tak wygrywać, trzeba mieć kunszt techniczny Włochów i to z ich najlepszych czasów.
Pierwszy set był jednak dość nerwowy. Polacy uciekali na kilka punktów, Turcy skutecznie gonili, zmniejszali przewagę i gdy się wydawało, że może być gorąco, Paweł Zagumny kierował piłkę do Bartosza Kurka, który potężnymi atakami rzucał rywali na kolana. W meczu z Turcją znów był najskuteczniejszy, zdobył 16 punktów i bardzo dobrze przyjmował zagrywkę. więcej
Pierwsze spotkanie w ćwierćfinale Ligi Mistrzów pomiędzy Skrą Bełchatów i Iskrą Odincowo przyniosło nie tylko spodziewane emocje, ale także najwyższy poziom sportowy. Obie drużyny przez większość meczu przeprowadzały świetne akcje w ataku, ale równie świetnie spisywały się w obronie. To był spektakl z najwyższym znakiem jakości i zakończony szczęśliwym zwycięstwem bełchatowian.
Łódzka publiczność wychodziła z hali ukontentowana, ale na pewno obawia się o końcowy rezultat tej rywalizacji. Na parkiecie przeciwnika znów trzeba będzie się wznieść na wyżyny swoich umiejętności.
To był niezwykle heroiczny bój od początku spotkania. W pierwszym secie zespół Zorana Gajicia dyktował warunki na parkiecie i bełchatowianie dopiero w końcówce doprowadzili do remis 23:23. Jednak ostatnie słowo należało do gości. W drugiej partii widzieliśmy innych siatkarzy Daniella Castellaniego. Mocno umotywowanych oraz zdeterminowanych. Daniel Pliński i Mariusz Wlazły przypomnieli sobie o zagrywce. Ponadto świetnie funkcjonowało przyjęcie (55%) i ono głównie zadecydowało o wysokiej wygranej. więcej
Andrzej Niemczyk, charyzmatyczny trener, obecnie pracujący w jednym z miesięczników siatkarskich oraz doradzający w piłkarskiej spółce Widzewa, od lat prezentuje niezmienny pogląd dotyczący swojej ukochanej dyscypliny. Po rezygnacji Marco Bonitty wielu ekspertów właśnie jego widziało na stanowisku selekcjonera.
- Czy ja wyglądam na frajera? Przecież jestem człowiekiem - mniemam - realnie oceniającym sytuację i nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą - uśmiecha się Andrzej Niemczyk, jak zawsze otwarty na rozmowę. - Mam swoją robotę, którą lubię oraz cenię i w pełni mnie ona satysfakcjonuje.
Trener „Złotek” nie kryje zirytowania, gdy słyszy nazwiska Bonitty oraz Lozano, choć tego drugiego ocenia znacznie łagodniej.
- Bonitta zaprzepaścił pracę, jaka wcześniej została wykonana i co do tego nie mam żadnych wątpliwości - mocno akcentuje trener Niemczyk. - Siatkarki były dobrze przygotowane do igrzysk olimpijskich, ale wręcz tragicznie prowadzone podczas turnieju. Zostało zrobionych szereg błędów, które miały zasadniczy wpływ na końcowe rezultaty. Za to winię nie tylko trenera, ale również działaczy, wszak oni wiedzieli wcześniej, co się święci i zupełnie nie reagowali.
Niemczyk, gdy obejmował reprezentację Niemiec, miał zapisane w kontrakcie: „w ciągu trzech miesięcy należy opanować język na tyle, by można było się komunikować z zawodniczkami”. - Kaleczyłem ten język niemiłosiernie i dochodziło do zabawnych sytuacji - śmieje się na te wspomnienia szkoleniowiec. - Próbowałem mówić po niemiecku, a zawodniczki ze śmiechu pokładały się na parkiecie. Jednak brnąłem dalej. Dla mnie nie do przyjęcia, by Lozano po czterech latach nic nie wydukał po polsku. Bonitta tylko obiecywał i na obiecankach się kończyło.
Brak komunikacji - wedle Niemczyka - to poważny błąd i główne źródło konfliktów w drużynie. - Jak można przeprowadzić rozmowę w cztery oczy z zawodniczką, gdy oboje nie znają języka - zastanawia się Niemczyk i znacząco macha ręką. więcej
Polskie reprezentantki zakończyły zgrupowanie w Szczyrku, podczas którego wyłoniona została ścisła kadra, która zagra na olimpiadzie w Pekinie. Po przyjeździe zawodniczek odpoczywających po Grand Prix drużyna przez kilka dni przebywała w komplecie. Trener Marco Bonitta podczas minionego weekendu musiał zadecydować o wyborze najlepszej dwunastki i odesłaniu dwóch zawodniczek do domu. Pomimo atmosfery napięcia i niepewności (same kadrowiczki podkreślały, że ostatnio nikt nie jest pewny o swoje miejsce w kadrze) obyło się bez niespodzianek.
Jedyną pozycją, nad którą trener Bonitta mógł się dłużej zastanawiać, był „środek”. Maria Liktoras, jeden z podstawowych punktów naszego zespołu, miała zaledwie kilka dni na dojście do optymalnej formy po operacji kolana. Na szczęście się udało! Z obecności „Maszy” w składzie cieszy się zarówno sztab szkoleniowy, jak i sami kibice. Siatkarka zapowiedziała, że chce się godnie pożegnać z reprezentacją i wywalczyć medal. Oprócz Liktoras jako środkowe zagrają Agnieszka Bednarek i Katarzyna Gajgał, zabraknie natomiast Eleonory Dziękiewicz.
Formacja atakujących to duet doświadczonej Katarzyny Skowrońskiej-Dolaty i bardzo obiecującej Joanny Kaczor. Ta druga ma za sobą świetne występy ligowe w USA i dzięki igrzyskom olimpijskim ma szansę zagrać na międzynarodowym poziomie. Poza tym, obecność w składzie zawodniczek ligowej Muszynianki Muszyny zdaje się ucinać spekulacje, że włoski trener z sobie tylko znanych powodów miał rezygnować z siatkarek reprezentujących ten zespół. więcej
W piątek mieliśmy prawo narzekać na postawę polskich siatkarzy. 24 godziny później - w sobotni wieczór - było już o wiele lepiej. Biało-czerwoni zostali zmuszeni przez wymagającego rywala do pokazania swoich wszystkich atutów. Pełny „Spodek” - znowu ponad 10 tys. kibiców - znowu odleciał, bowiem na parkiecie było bardzo ciekawie. Ostatecznie wygrali Polacy i są już coraz bliżej miejsca w turnieju finałowym Ligi Światowej.
- Wykonaliśmy plan założony na weekend w Katowicach - przyznał już po sobotnim meczu kapitan biało-czerwonych, Piotr Gruszka. - Wywalczyliśmy komplet punktów, a szczególnie mnie cieszy drugi mecz, bo zagraliśmy na wysokim poziomie.
Racja! W sobotę Chińczycy zagrali bardzo dobrze i to głównie dzięki temu obserwowaliśmy naprawdę dobre spotkanie. W I secie trwała walka „punkt za punkt” (13:11, 15:16, 20:19)... W końcowej fazie Paweł Zagumny i Mariusz Wlazły przechylili szalę zwycięstwa na polską stronę.
I w tym momencie kibice przeżyli deja vu z piątkowego spotkania. Polacy po raz kolejny w tym sezonie pokazali, że są chimeryczni. Zamiast dobić rywala, to w II secie oddali mu inicjatywę. Przez chwilę zapachniało nawet katastrofą - przegrywaliśmy już 11:21! - Nie wiemy skąd takie okresy dekoncentracji - przyznawali polscy kadrowicze. więcej
Przeszczepiony szpik kostny nie przyjął się. Zmarła znakomita polska siatkarka Agata Mróz.
26-letnia zawodniczka urodzona w Tarnowie zdobyła w karierze mnóstwo tytułów. Z reprezentacją Polski dwukrotnie wywalczyła mistrzostwo Europy (2003 i 2005). Dwa razy sięgnęła także po mistrzostwo (2003 i 2004) oraz Puchar Polski (2004 i 2006). Po przejściu do hiszpańskiej Murcii w 2007 roku wywalczyła mistrzostwo Hiszpanii, puchar kraju i Top Teams Cup. W połowie ubiegłego roku ze wględu na pogarszający się stan zdrowia musiała zakończyć sportową karierę.
Chorowała od 17. roku życia. Póki mogła, grała i trenowała na całego. W zeszłym roku zdecydowała się zajść w ciążę, choć lekarze ostrzegali, jakie niesie to ze sobą ryzyko. więcej
Dokładnie 40 lat temu - w Meksyku - po raz ostatni podczas igrzysk olimpijskich zagrały dwie polskie drużyny siatkarskie. Dzięki sukcesom w Japonii i Portugalii nasz volley znowu jest potęgą.
Czteroletni program przygotowany specjalnie dla naszych siatkarskich reprezentacji zakończył się sukcesem. Zarówno kobiety, jak i mężczyźni wezmą udział w turnieju olimpijskim. To jedno z największych wydarzeń w całej historii polskiego volleya.
Obawialiśmy się turnieju „ostatniej szansy” w Espinho. Oj, obawialiśmy się... Po katastrofie w Tallinie (brak bezpośredniego awansu do przyszłorocznych mistrzostw Europy) zupełnie nie wiedzieliśmy co sądzić o formie podopiecznych Raula Lozano. Ale biało-czerwoni zagrali na dobrym poziomie, nie stracili seta w trzech meczach i tym samym mają w kieszeniach biletu do Pekinu. więcej
Polskie zawodniczki rozgromiły Koreę Południowa 3:0 (25:16, 25:19, 25:16) w czwartym meczu interkontynentalnego turnieju w Tokio, będącego kwalifikacją do igrzysk olimpijskich w Pekinie.
Polki przystąpiły do środowego meczu bardzo skoncentrowane i od początku narzuciły rywalkom swój styl gry. Niskie Koreanki były bezradne wobec ataków Małgorzaty Glinki i Anny Podolec. Ich ataki rozbijały się natomiast o skuteczny blok naszych zawodniczek. więcej