Asseco Prokom w ostatniej kolejce spotkań grupowych Euroligi pokonało zespół Chimki Moskwa 75:70. Dzięki wygranej gdynian oraz równoległej porażce Armani Jeans Mediolan z Realem Madryt 66:75 polska drużyna awansowała do Top16 Euroligi koszykarzy.
Spotkanie rozpoczął celnym rzutem Keith Langford, na który „trójką” odpowiedział David Logan. Na nieszczęście gdyńskiej ekipy Ronnie Burrel już w drugiej minucie pierwszej kwarty zanotował dwa przewinienia i musiał usiąść na ławce rezerwowych. To nie zniechęciło zawodników Asseco Prokom Gdynia, którzy bronili z niezwykłą zawziętością. Już na starcie spotkania zaliczyli dwa przechwyty, a po drugim w tej kwarcie rzucie dystansowym Logana (9 pkt) było 11:10 dla gospodarzy.
Kapitan żółto-niebieskich grał jak przystało na lidera teamu i już po 7 minutach gry miał na swoim koncie 14 „oczek”, przy stanie 20:16 dla gdynian. Niezbyt dobrze pojedynek rozpoczął Qyntel Woods, który mimo wielu prób nie mógł trafić do kosza. Amerykański skrzydłowy przełamał się dopiero pod koniec premierowej odsłony, kiedy to dobijając niecelny rzut Jana-Hendrika Jagli ustalił wynik pierwszej części spotkania na 22:21. więcej
Kibice zgromadzeni 9 grudnia 2009 roku w hali widowiskowo-sportowej w Gdyni na długo zapamiętają to niezwykle emocjonujące spotkanie. Do historycznego zwycięstwa w Eurolidze nad Realem Madryt (82:76) graczy Asseco Prokom Gdynia poprowadził Qyntel Woods, zdobywca 27 punktów.
Koszykarze Asseco Prokom Gdynia rozpoczęli starcie z utytułowanym rywalem od agresywnej obrony na całym boisku. Podopieczni Tomasa Pacesasa często podwajali rywali, co skutkowało wytrąceniem z rytmu zawodników Realu Madryt. Dobrze mecz rozpoczął energetyczny Adam Hrycaniuk, który zdobył w przeciągu pierwszych czterech minut 8 „oczek”.
Asseco w dalszym ciągu grało twardo w defensywie, a po dwóch przechwytach i punktach Hrycaniuka, było już 10:3 dla gospodarzy. Na grę polskiego centra odpowiedział dobrymi akcjami i zdobyciem pierwszych 6 punktów dla swojej drużyny Felipe Reyes. Następnie zza linii 6,25 m trafił Jorge Garbajosa i było tylko 10:9 dla gdynian. „Królewscy” złapali prawidłowy rytm. W tym momencie nastawieni na grę w obronie gospodarze za sprawą Davida Logana i Qyntela Woodsa zaliczyli „run” 11:3 i w 8 minucie pierwszej kwarty było na tablicy już 21:12 dla żółto-niebieskich. więcej
Asseco Prokom Gdynia odniosło pierwszą wygraną w tegorocznych rozgrywkach Euroligi. Podopieczni Tomasa Pacesasa pokonali 4 listopada 2009 roku we własnej hali Armani Jeans Mediolan 88:83. Zwycięstwo gospodarze zawdzięczają dobrej postawie Pape Sowa i Jana Hendrika Jagli.
Zawodnicy Asseco Prokom Gdynia rozpoczęli spotkanie bardzo nerwowo. Pierwsze punkty dla gospodarzy zdobył dopiero w czwartej minucie David Logan, celnym rzutem zza linii 6,25 m. Gra podopiecznych trenera Tomasa Pacesasa nie wyglądała najlepiej. Dobra postawa Alexa Ackera (8 pkt w pierwszej kwarcie) i Mariusa Petravićiusa (6 pkt w kwarcie otwarcia) pozwoliła przyjezdnym odskoczyć na 10 „oczek”.
Po 10 minutach rywalizacji tylko czterech koszykarzy z Gdyni trafiło do kosza. Słaba postawa Asseco została przypieczętowana przegraną pierwszą częścią gry 16:25. Na początku drugiej odsłony gdynianie zaliczyli serię 11:1. Tym samym objęli pierwsze w tych zawodach prowadzenie 27:26.
Gospodarze prezentowali się zupełnie inaczej niż w poprzedniej części gry. Waleczni w obronie oraz przede wszystkim agresywni na tablicach zdołali zniwelować straty do Armani Jeans Mediolan. Znakomicie w drugiej kwarcie pokazał się David Logan, który wyraźnie napędzał grę swojej drużyny. Tylko wtedy rzucił 11 punktów (3/3 za 3 punkty), a w całej pierwszej połowie zaliczył na swoim koncie 17 „oczek”. Natomiast Asseco prowadziło po 20 minutach gry 43:39. więcej
Zakończył się nabór zgłoszeń do udziału w rozgrywkach ósmej edycji Sopockiej Ligi Koszykówki. Podobnie jak w latach ubiegłych, także teraz do rywalizacji przystąpi dziesięć drużyn. Konfrontację o Puchar Prezydenta Sopotu zainauguruje 7 listopada pojedynek brązowych medalistów Coorvików z Alfą Pmedia, siódmym zespołem poprzedniego sezonu.
Ligowe zmagania organizowane przez Stowarzyszenie „Trivium - EWP” i Instytut Informacji Publicznej toczą się w trzech fazach. Drużyny najpierw rywalizują systemem „każdy z każdym” w rundzie podstawowej, a następnie w rewanżowej. Po sezonie zasadniczym cztery najlepsze ekipy wystąpią w Final Four. Toteż w turnieju finałowym poznamy mistrza Sopotu. Natomiast z rozgrywkami pożegna się ostatni zespół w tabeli.
- To jest nowość w tegorocznej edycji SLK. Bowiem w tym roku swój akces do zawodów zgłosiły 24 zespoły, a mamy miejsc tylko dla 10 ekip. Chcielibyśmy zatem, żeby swoich sił spróbowali także inni uczestnicy – komentuje Grzegorz Czyczel, komisarz ligi. więcej
Pojedynek Boston Celtics i Cleveland Cavaliers oficjalnie zainaugurował nowy sezon NBA. W pierwszym dniu rozgrywek spotkały się także Washington Wizards z Dallas Mavericks, Houston Rockets z Trail Blazers oraz LA Clippers z obrońcami tytułu LA Lakers.
Pierwsze spotkanie w sezonie odbyło się w Quicken Loans Arena, gdzie „Kawalerzyści” podejmowali graczy „Celtów”. Warto zauważyć, że drużyna z Bostonu nie wygrała z zespołem z Cleveland na ich parkiecie od 18 grudnia 2004 roku. Pojedynek okazał się jednak szczęśliwy dla przyjezdnych i niechlubna passa zawodników Celtics została przerwana. Goście okazali się lepsi i zwyciężyli w stosunku 95:89.
Po kontuzji dobrze w ekipie zaprezentował się Kevin Garnett, zaliczając double-double (13 punktów, 10 zbiórek). Najwięcej „oczek” dla zwycięzców zdobył Paul Pierce (23 pkt, 11 zb), a pozytywnie w nowych barwach klubowych pokazał się Rasheed Walace (12 pkt). Przegranym nie pomogła obecność w składzie nowo sprowadzonego Shaquillea O’Neala (10 pkt, 10 zb). Jak zwykle w Cleveland pierwsze skrzypce odegrał niekwestionowany lider Lebron James (38 pkt, 8 asyst, 4 bloki). więcej
Polska wygrała z Rosją 3:1. Po tym zwycięstwie walka o medal jest wciąż realna. Dziś Polki grają z Bułgarią i muszą wygrać.
Jak pokonać Rosję? Piotr Makowski, który znów musiał zastąpić Jerzego Matlaka czuwającego przy łóżku chorej żony, mówił przed tym meczem, że trzeba ryzykować w polu zagrywki.
– Nie ma wyjścia, to się opłaca. Rosjanki odrzucone od siatki mają poważne problemy i większość trudnych piłek kierują do mierzącej 202 cm Jekateriny Gamowej. A jej trzeba zastawić trochę miejsca po prostej i próbować ją zatrzymać, gdy zaatakuje po skosie – mówił trener naszej drużyny.
Początek dawał nadzieję na pomyślny koniec. Polki prowadziły 16:10 i Rosjanki już zaczęły się denerwować. Znakomicie spisywała się bezbłędna w ataku nasza wyższa środkowa Katarzyna Gajgał. Kilka razy polski blok zatrzymywał rosyjskie wieże. Tylko Anna Barańska nie była w stanie przebić się na lewym skrzydle. więcej
Kolejnym zawodnikiem drużyny Trefl Sopot został litewski obrońca Gintaras Kadziulis.
Gintaras Kadziulis urodził się 23 marca 1980 roku. Karierę rozpoczynał w klubie Kalnapilis Poniewież, na Litwie występował także w Lietuvosie Rytas Wilno i Alita-Savy Olita. W sezonie 2002/03 reprezentował barwy Uralu Great Perm, skąd rok później przeniósł się do Polski, podpisując kontrakt z Anwilem Włocławek. Grał tam dwa sezony, stając się jednym z wyróżniających zawodników ligi. Sopoccy kibice z pewnością pamiętają litewskiego obrońcę z meczów play-off w sezonach 2003/04 (półfinały) i 2004/05 (finały). W obu sezonach Kadziulis był jednym z lepszych strzelców swojego zespołu (odpowiednio 10,0 i 13,7 pkt na mecz). W 2005 roku został także wybrany MVP Meczu Gwiazd PLK. więcej
Władze Euroligi podały pełną listę uczestników rozgrywek w nowym sezonie 2009/2010. Polskę nieprzerywalnie już od zmagań 2004/2005 reprezentować będzie Asseco Prokom Sopot. W elitarnej rywalizacji najlepszych klubów Starego Kontynentu wystąpią 24 zespoły.
Tradycyjnie już najliczniejszą reprezentację w nadchodzących potyczkach będzie posiadała Hiszpania. Honoru kraju Półwyspu Iberyjskiego bronić będą cztery drużyny: Barcelona, Real Madryt, Tau Vitoria i Unicaja Malaga.
W fazie grupowej zobaczymy także trzy kluby z Włoch - Montepaschi Siena, Armani Jeans Mediolan i Lottomatica Rzym. Natomiast po dwóch swoich przedstawicieli mają Grecja - Olympiakos Pireus i Panathinaikos Ateny; Turcja - Efes Pilsen Stambuł i Fenerbahce Stambuł; Litwa - Lietuvos Rytas Wilno i Żalgiris Kowno oraz Rosja - CSKA Moskwa i Chimki Moskwa.
W najbliższym sezonie Polskę reprezentować będzie Asseco Prokom Sopot, Chorwację - Cibona Zagrzeb, Francję - Asvel Villeurbanne, Izrael - Maccabi Tel Awiw, Serbię - Partizan Belgrad, Słowenię - Olimpija Lublana oraz Niemcy - gdzie walka o tytuł mistrza jeszcze trwa (w finałowej serii jest remis 2:2) pomiędzy Telekom Bonn i EWE Oldenburg. więcej
Koszykarze Asseco Prokom Sopot po emocjonującym spotkaniu pokonali we własnej hali PGE Turów Zgorzelec 96:74. Tym samym zakończyli finał PLK 2009 przy stanie 4-1 i zdobyli szósty z rzędu tytuł mistrza Polski. MVP Finałów wybrany został Qyntel Woods.
Gracze Asseco Prokom Sopot mecz numer 5 rozpoczęli od kilku prostych błędów. Było widać, że podeszli do tego meczu zdekoncentrowani, co skrzętnie wykorzystywali zawodnicy Turowa Zgorzelec. Goście od pierwszych minut dyktowali swoje warunki gry. Ataki zespołu Pawła Turkiewicza napędzał Tyus Edney oraz Damir Milijkovic. Za sprawą tej dwójki Turów prowadził po pierwszej kwarcie w kurorcie 16:24.
Zawodnicy Prokomu po przegraniu pierwszej odsłony gry przystąpili do zdecydowanych ataków. Zdołali narzucić przeciwnikom swój styl gry. Za sprawą Qyntela Woods’a, który zdobył pierwsze 6 pkt dla gospodarzy i Tyrone’a Brazeltona. W piątej minucie drugiej kwarty Sopocianie wyszli na pierwsze w tym spotkaniu prowadzenie 29:27, którego jak się okazało nie oddali do końcowego gwizdka.
Po kolejnych dobrych akcjach i „trójce” Davida Logana, Asseco wyszło na prowadzenie 39:30. W dalszej części gry znów powiększyli swoją przewagę i zakończyli pierwszą połowę z wynikiem 48:37, wygrywając samą drugą kwartę 32:13. Prowadzenie po pierwszych 20 minutach gry sopocianie zawdzięczają Woodsowi (11 pkt, 6 zb, 3 as), Danielowi Ewingowi (11 pkt, 2 as, 2 prz) oraz Loganowi, który zdobył największą ilość „oczek” - 12. Po stronie przyjezdnych na wyróżnienie zasługują Edney i Milijkovic. Obaj zdobyli po 9 pkt. więcej
Prowadzony przez Tomasa Pacesasa zespół Asseco Prokom Sopot awansował do fazy Top 6 Euroligi 2008/2009. Sopocianie w tabeli grupy B z dwoma zwycięstwami na koncie zajęli czwarte miejsce, przed Żalgirisem Kowno i SLUC Nancy. To duży sukces młodego zespołu z Sopotu.
Koszykarze Asseco Prokomu Sopot w ostatniej kolejce grupy B pojechali do Aten, na mecz z Panathinaikosem bez trzech podstawowych zawodników, kontuzjowanych Davida Logan, Pata Burke'a i Daniela Ewiga. Ponadto w pięknej hali z IO 2004 zabrakło pierwszego trenera Tomasa Pacesasa (angina).
Niestety mistrz Polski odniósł z Panathinaikosem najwyższą porażkę w pierwszym etapie rozgrywek Euroligi. Spotkanie zakończyło się wynikiem 53:75 (10:14, 17:20, 8:19, 18:22). Mimo porażki w Atenach zespół Asseco awansował do Top16, zajmując czwarte miejsce w tabeli grupy, przed Żalgirisem Kowno i SLUC Nancy. To trzeci awans w historii klubu. więcej